Bonetki – retro czapeczki dla dzieci

Bonetki uwielbiają mamy na całym świecie. Ja też, choć sama ma już dorosłe dziecko 😉

Bonetka - czapeczka w stylu vintage - rękodzieło - ALOM
fot. Milena Michór

Bonetka, czyli…

Jest bardzo wiele czapek dla niemowląt i małych dzieci, więc mamy nie mają większego problemu ze skompletowaniem wyprawki dla swojego dziecka. Poza realnym światem, gdzie królują sieciówki, w internecie jest całe mnóstwo ofert, w tym, czapek robionych ręcznie. Wśród tych ostatnich na pewno wyróżniają się bonetki.

Bonetki, a co to takiego? Bonetka to czapeczka w formie czepka, wiązana pod brodą. Jest bardzo wygodna – nie uciska główki, nie spada na oczy i posiada wiązanie, co jest ważne w przypadku niesfornych brzdąców.

Bonetki nosiłam w dzieciństwie. Moi rodzice i ich rodzice pewnie też.
A teraz noszą je nasze dzieci i wnuki. Oczywiście nowoczesne bonetki różnią się od tych sprzed stu lat, ale wciąż kluczowe są wygoda i ładny wygląd dziecka.

Ażurowa bonetka - bawełniana czapeczka - retro ubranka - ALOM
fot. Milena Michór

Moda vintage i rękodzieło

Po pojawieniu się na polskim rynku sieciówek, wielu z nas się nimi wręcz zachłysnęło. Kiedy jednak znów nastała moda na vintage i rękodzieło, wiele się zmieniło. Oprócz rzeczy wytwarzanych przemysłowo, można znaleźć wiele produktów robionych ręcznie.
Do łask powróciły także bonetki. I mimo, że niegdyś za nimi nie przepadałam, to teraz skradły mi serce i dziergam je z wielką przyjemnością.

Bonetki wybierają nie tylko rodzice ubierający swoje dzieci w stylu retro czy vintage. Często tego typu czapeczkę zakłada się do całkiem nowoczesnych ubranek i z większością z nich bonetka dobrze się komponuje, a dziecko wygląda w niej po prostu uroczo.

NILS - ręcznie robiona bonetka - wełna merino - ALOM
fot. Milena Michór

Ręcznie robione bonetki

Bonetki robione ręcznie są szyte, szydełkowane lub dziergane drutami. Mimo iż forma bonetki nie daje zbyt wiele pola do popisu w kwestii formy, to bogactwo materiałów i wzorów sprawia, że wiele z nich jest naprawdę unikatowych.

Bonetki, podobnie jak inne rzeczy dla małych dzieci, tworzy się głównie z przyjaznych dla skóry dziecka naturalnych materiałów, jak bawełna, len, bambus, czy wełna oraz ich mieszanek.

Początkowo bonetki robiłam na szydełku, potem na drutach i tak zostało. Szydełkowe czapeczki mają swój urok, ale dziergane są moim zdaniem delikatniejsze, bardziej elastyczne i lepiej się prezentują wykonane z naturalnych materiałów, na które się ostatnio przestawiłam.

Bonetka KITTY - czapeczka kotek - handmade - ALOM
fot. Milena Michór

Bonetki od ALOM

W alomkowym sklepie najbardziej popularne są modne teraz modele NILS i KITTY, ale klasyczne bonetki w stylu vintage też tam znajdziecie. Do wyboru są różne kolory (choć nie ma ich za wiele), materiały, grubość i rozmiary od 0 do 4 lat. Większość bonetek jest dostępna od ręki, bo fajnie jest, gdy nie trzeba długo czekać na swoje zamówienie;-)

PS: W kolejnych postach postaram się Wam przybliżyć nasze produkty, w tym też bonetki.

Trzy drewniane ptaszki

Kilka dni temu dostałam od mojej mamy dwa stare drewniane ptaszki, które należały jeszcze do mojej babci. Jednego niegdyś mamie podprowadziłam, więc teraz mam już wszystkie;-)

Rękodzieło mam we krwi

Gdy mama zobaczyła drewnianego ptaszka na mojej nowej półce na holu, stwierdziła, że da mi również dwa pozostałe. Nie naciskałam wcześniej, bo wiedziałam, że to pamiątka po jej mamie. Wczoraj je wyczyściła, umyła i dała mi je w spadku;-)

Będzie im u mnie dobrze. Jeszcze nie wiem czy je odnowię, czy zostawię takie ponadgryzane zębem czasu. To nie jest ważne. Ważne jest to, że będą mi przypominały babcię i uświadamiały mi, jak wiele mam po niej i jak wiele mi dała spędzając ze mną w dzieciństwie sporo czasu.

Po babci Stefci mam miłość do przyrody i rękodzieła. Babcia szyła ręcznie, haftowała i umiała robić przepiękne kwiaty z bibuły. Miała do tego nieziemską cierpliwość. Ja, choć z natury nieco niecierpliwa, nad robótkami ręcznymi też mogę siedzieć bez końca. Rękodzieło towarzyszy mi, od kiedy pamiętam. Gdy miałam niespełna osiem lat, nauczyłam się robić na drutach, potem na szydełku, następnie szyć, a całkiem niedawno pleść makramy.

Tworzę, bo lubię

Nie jestem mistrzem w jednej dziedzinie. Robię po prostu to, co w danej chwili jest mi potrzebne albo mnie zainteresuje.

Zawsze tak było. – Żeby stwierdzić, że czegoś nie umie się lub nie lubi robić, trzeba tego spróbować – powiedziała kiedyś dawna nauczycielka mojej mamy, gdy mama martwiła się tym,  że co roku zapisuję się na inne kółka zainteresowań w szkole i w domu  kultury. Dzięki temu wiem, że nie lubię tańca towarzyskiego (choć w dzieciństwie marzyłam o balecie) ani nie przepadam za sztuką awangardową (choć rysować i malować zawsze uwielbiałam). Za to lubię tworzyć – robić różne rzeczy i sprawiać nimi radość innym. Stąd też pomysł na moją pracownię rękodzieła ALOM – ale o tym innym razem.

A Ty, co lubisz robić najbardziej i skąd u Ciebie ta pasja tworzenia? Napisz w komentarzu, nawet jeżeli jesteś tu przypadkiem.

Witaj w pracowni rękodzieła ALOM!

Cześć mam na imię Ewa i prowadzę niewielką pracownię rękodzieła ALOM.

Między dzierganiem, szydełkowaniem i pleceniem kolejnych alomków będę dzielić się naszą codziennością.

Jeżeli lubisz rękodzieło, zaglądaj tutaj często – będzie nam z pewnością raźniej;-) I koniecznie daj znać, że jesteś!

 

Blog kreatywny ALOM